Cmentarz Hutniczy w Gliwicach  dokumentacja

Dokumenty graf von Einsiedel

 

  

 

   Opis uroczystego złożenia zwłok zmarłego 23 czerwca poprzedniego roku w Brzegu śląskiego starosty górniczego i Naddyrektora Urzędu Górniczego, kanonika na Havelbergu i rycerza Orderu Orła Czerwonego III klasy grafa von Einsiedel, na cmentarzu Królewskiej Odlewni Żelaza w Gliwicach w niedzielę 11 maja 1834 roku. 

 

(fragmenty z „Der Oberschlesische Wanderer” nr 20 z dnia 19 maja 1834 roku)

...

   Wedle życzenia zmarłego, na miejsce spoczynku jego ziemskich resztek wybrany został cmentarz  tutejszej Królewskiej Odlewni Żelaza. Do czasu ukończenia domu żałobnego spoczywał w grobowcu rodzinnym w Brzegu. W lutym tego roku zwłoki zmarłego zostały stamtąd przeniesione i przez śląskiego Nadzarządcę Hutniczego Reil przyjaciela zmarłego, 11 maja uroczyście złożone do przygotowanego pod domem żałoby grobowca. Z tej okazji 

na placu przed tutejszym urzędem zgromadziło się tegoż dnia o godzinie 11.00 200 umundurowanych górników 

i ich sztygarów z tarnogórskiego i okolicznych rewirów węgla kamiennego z gwareckimi chorągwiami i górniczym pocztem muzycznym reprezentacyjnym na czele. Wraz z nimi udział w uroczystościach wzięli Nadradca Górniczy Reil, Lehman z Brzegu, wszyscy dyrektorzy urzędów górniczych i hutniczych Górnego Śląska i większa część przynależnych im urzędników oraz z tej okazji zaproszone wyższe osobistości wojskowe i cywilne miasta i okolic.

   Po 9.00 przy brzmieniu żałobnego marsza orszak żałobny podzielony na trzy części przystąpił  do wymarszu 

z akompaniamentem pocztu reprezentacyjnego w następującej kolejności: więksi chłopcy i dziewczęta tutejszej szkoły gwareckiej prowadzeni przez nauczyciela; duchowni; dwóch do niesienia zwłok do grobowca przeznaczonych urzędników z sześcioma gwarkami; górniczy poczet muzyczny; cztery sztandary gwareckie 

z Tarnowskich Gór ze składającym się z 32 mężczyzn pocztem sztandarowym pod dowództwem urzędnika górniczego; honorowi wojskowi i cywilni, w trójkach prowadzeni przez osoby urzędników; w trójki uformowane 

do marszu zamiejscowe i miejscowe reprezentacje górnicze i hutnicze z dwoma urzędnikami na czele i w końcu wielka ilość tutejszych i nietutejszych, którzy dołączyli do uroczystości.

   W czasie kiedy tak uformowany pochód zbliżał się w porządku powoli i pełen szacunku ku cmentarzowi, trumna obita czarnym aksamitem i ozdobiona insygniami grafa, którego resztki ziemskie zawierała, została przez kilku hutników pod nadzorem urzędnika wyniesiona z domu żałoby, ustawiona na utworzonym przed nim zielonym pokrytym trawą wzniesieniu (które to córki urzędników huty ozdobiły pięknie wkoło pagórka nieśmiertelnikiem 

i innymi kwiatami) i przewieszona czarną chustą żałobną tutejszego gwarectwa z wyszytymi srebrnym pyrlikiem 

i młotkiem . Teraz wkroczył pochód do głównego wejścia na cmentarz, na czele uczniowie z nauczycielami 

i korpusem muzyków wpół na prawo się kierując, tworzyli pod kątem prostym z frontem wybudowanego w stylu rodyjskim gustownie domu żałoby, prawą stroną przed tymże rozpościerający się obszerny czworokąt w środku którego stała trumna. Ewangelicki duchowny, pastor Ansorge udał się w kierunku portyku domu żałoby, 

a przewidziane do niesienia zwłok osoby, na obie strony z boków trumny. Po stronie przeciwnej frontowi domu żałoby utworzonego kwadratu stawała straż sztandarowa z dwoma sztandarami po obu skrzydłach a lewa strona została zamknięta przez ustawiające się osoby gości honorowych; gwarectwo przy tym ustawiało się  w potrójnym łańcuchu z prawej i lewej tak utworzonego czworokąta (w międzyczasie z przybyłymi przez boczną furtę 

ogrodzenia cmentarza damami włącznie) razem w kształcie wielkiego półkola. Przez uczniów została w tym 

czasie odśpiewana przy akompaniamencie kapeli korpusu górniczego 1 i 2 zwrotka pieśni nr 256 z „Nowego wrocławskiego śpiewnika” p.t„Jezus mą ufnością”. Następnie pastor Ansorge wygłosił mowę wotywną domu żałoby i w czasie kiedy trumnę odsłonięto przeszedł do ołtarza, z którego z którego znowu wygłosił mowę 

żałobną po niemiecku, po nim mowę po polsku wygłosił arcykapłan Thalherr. Po tejże zakończeniu jeszcze Królewski Górniczy Nadradca Reil wstąpił na stopnie portyku by wyrazić uczucia głębokiej miłości i czci  jaką obdarzany był uwieczniony tu przez wszystkich.  

tłum. Irek Czaja

 

 

 

 

 

www.malanowicz.eu